• Polecana książka
    • książka Bogaty Ojciec Biedny Ojciec dla młodzieży (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka Recepta na kryzys (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka Bogać się, kiedy śpisz (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka Uwolnij swoje bogactwo (Wersja audio (Audio CD))
  • Co warto wiedzieć o przedawnieniu długów?

    Przedawnione długi to w Polsce złoty interes dla firm windykacyjnych. Wykorzystując lukę prawną, a przede wszystkim niewiedzę społeczeństwa, zarabiają grube pieniądze za coś, co kompletnie im się nie należy. „Nieznajomość prawa szkodzi” – ta zasada doskonale odzwierciedla praktyki takich nieuczciwych jednak windykatorów i trudna sytuacje ich ofiar.

    Jak wygląda zatem proces przedawnienia długu? Opiszmy to od początku.

    Najpierw konsument bierze kredyt, pożyczkę. Po jakimś czasie z różnych powodów, czy to losowych, czy też innych przestaje spłacać raty. Zadłużenie rośnie, pojawiają się problemy. Sytuacja staje się coraz trudniejsza. Przychodzi pora na komornika, który zabiera, co może, jeśli jest taka możliwość. Jeśli dłużnik nie ma majątku, który mógłby być poddany egzekucji, nie oznacza to jednak, że nie musi już takiego długu spłacać. Komornik może się odezwać nawet po kilku latach. Ważne jest jednak to, po ilu ma jeszcze do tego prawo. Okres przedawnienia długu jest zależny od jego rodzaju. Na ogół za podstawy okres uznaje się 10 lat i dotyczy to roszczeń nadanych przez sąd na mocy prawomocnego wyroku. Jest jednak kilka wyjątków, o których warto wiedzieć, gdyż przeważnie one są wykorzystywane po latach przez wspomniane firmy windykacyjne. W przypadku płatności za umowy o dzieło okres ten wynosi 2 lata. Taki sam czas obowiązuje w przypadku roszczeń za usługi telekomunikacyjne, mandaty za przejazdy bez ważnego biletu, czy roszczenia z tytułu umowy sprzedaży. Z kolei okres 3 lat obowiązuje w przypadku: roszczeń za różne świadczenia okresowe, czyli gaz, prąd, woda, czynsz, a także roszczeń alimentacyjnych.

    Firmy windykacyjne wykorzystują przede wszystkim długi za usługi telekomunikacyjne i świadczenia okresowe. Z tym możemy się spotkać stosunkowo często. Zdarza się także, że do dłużnika trafia wezwanie do zapłaty zaległej pożyczki wziętej w instytucji pozabankowej sprzed wielu lat.

    Niezwykle istotną informacją dla samego dłużnika jest to, że przedawnienie nie liczy się od dnia powstania zobowiązania, ale od momentu wymagalności roszczenia. Jest to dzień, na który ustalono termin ostatniej spłaty mandatu czy raty lub też, w przypadku banków, dzień rozwiązania umowy kredytowej. Ponadto bieg przedawnienia może zostać przerwany i to wielokrotnie, tak zresztą zawsze bywa. Dzieje się tak, przy każdym ruchu wykonywanym przez komornika czy też wierzyciela. Ponadto bieg przedawnienia przerywa także ruch ze strony samego dłużnika, a w szczególności uznanie go i zgoda na spłatę zaległości w ratach. Nie zostałby on przerwany jedynie wtedy, gdyby ani komornik, ani sam wierzyciel, ani dłużnik nie podejmowali żadnych kroków w stronę uregulowania zobowiązania. Ta informacja jest także bardzo istotna z dwóch powodów.

    Po pierwsze, często dłużnicy uważają, że jeśli będą udawać, że tego długu nie ma, nie będą kontaktować się z komornikiem, będą go wręcz unikać, to dług zostanie po prostu przedawniony.

    Po drugie, często firmy windykacyjne zwracając się do dłużnika po długich latach, prowokują, nakłaniają go do zgody, nawet tej słownej na spłatę długu. W momencie, kiedy dłużnik powie, że zapłaci ratę, wpłaci jakieś pieniądze, bieg przedawnienia zostanie przerwany. Jest to typowy strzał w kolano. Nie jeden raz się bowiem zdarzało, że taka firma zwracała się do dłużnika na kilka miesięcy czy nawet tygodni przed całkowitym przedawnieniem długu. Co więcej, bieg przedawnienia zaczyna się od początku.

    Ktoś może zapytać, skąd takie firmy windykacyjne biorą informacje o długach. Odpowiedź jest prosta: po prostu jej kupują. Na domiar złego jest to całkowicie legalne tak samo zresztą, jak wysyłanie wezwań do dłużników.

    Co zatem robić, kiedy dostaniemy wezwanie do spłaty zobowiązania, co do którego mamy poważne wątpliwości? Nie odpowiadajmy zupełnie nic, dopóki sami nie zapoznamy się z sytuacją. Poszukajmy wszelkich dokumentów na temat danego długu, sprawdźmy dokładnie daty. Jeśli za chwil kilka dług ulegnie przedawnieniu, nie reagujmy na wezwania. Jeśli natomiast dług uległ już przedawnieniu, to niestety, ale sami musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Umorzenie długu w takim wypadku nie przebiega automatycznie i sami musimy zadbać o swoje interesy. W tym celu należy złożyć do sądu zarzut przedawnienia i taką decyzję wysłać do danej firmy windykacyjnej.

    Dla tych form takie właśnie długi to spory zarobek. Tego typu długi skupują one za niewielką część ich wartości, a wymagają od dłużnika spłaty całości oczywiście wraz z odsetkami. Wykorzystywanie niewiedzy dłużnika to dla takich właśnie windykatorów prosty sposób na duży zarobek.

    Cała procedura przedawnienia długu i jej konsekwencje nie są zbyt przyjazne dla samego dłużnika. Niemniej pewne podstawy prawne warto znać, aby samemu sobie nie zaszkodzić.

    4 Responses to Co warto wiedzieć o przedawnieniu długów?

    • Bardzo ciekawy artykuł, szkoda, że tylu ludzi daje się nabrać

    • dobrze wiedzieć o czymś takim bo niestety albo stety nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. mówię oczywiście o osobach które naprawdę mają ciężką sytuację i nie mogą płacić, a nie o cwaniaczkach którzy unikają spłat. ciekawy artykuł, pozdrawiam 🙂

    • Polecam też dłużnikowi w rozmowie telefonicznej przestrzec przedstawiciela firmy windykacyjnej,że jego telefony zostaną uznane za nękanie i zgłoszenie np do prokuratury…
      Ten artykuł daje do myślenia http://prawo.rp.pl/artykul/675642.html

    • Świetny artykuł. Zastanawiam się tylko czy dłużnik może sam na własna rękę dowiedzieć się czy czasem własnie nie został przerwany bieg przedawnienia np. Wnioskiem do sądy itp. Jeśli tak, to pytanie jak lub skąd czerpać takie informacje?

    Statystyki
    Dzisiejsze odwiedziny: _