• Polecana książka
    • książka Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy, działając inaczej (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka Finansowa twierdza (Wersja audio (Audio CD))
    • książka Finansowy spokój (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka Finansowy Geniusz (Wersja elektroniczna (PDF))
  • Co zrobić z nietrafionymi prezentami świątecznymi?

    Czas świątecznych zakupów to bardzo dobra okazja do przypomnienia sobie o podstawowych prawach konsumenta. Nie wszyscy bowiem pamiętają, jakie prawa im przysługują, a nawet jeśli coś tam kojarzą, to nie do końca wiedzą, jak z nich korzystać. Szczególnie istotne dla nas będzie to tak naprawdę po samych świętach, kiedy okaże się, które prezenty były trafione, a które nie.

    Interesująca nas – konsumentów ustawa pochodzi z 25 grudnia 2014 roku i to ona bardzo jasno i rzetelnie określa, jakie prawa i obowiązki mamy. Do tego czasu były to zasady dość niejasne, które łatwo było naginać. Obecnie faktycznie można powiedzieć, że prawo stoi po stronie konsumenta, a na pewno go chroni przed nieuczciwością sprzedawców.

    Przede wszystkim należy wiedzieć, że każdy konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyny. Dotyczy to zarówno zakupu w sklepie stacjonarnym, jak i zakupów na odległość. Ponadto dotyczy to także przedmiotów zakupionych na licytacjach, np. na Allegro.

    Wielokrotnie można spotkać w sklepach informacje, że towary pochodzące z przeceny nie mogą zostać zwracane. Jest to niewątpliwie kwestia dyskusyjna i kartka taka nie powinna w żadnym sklepie się znaleźć. Nie jest to tak zupełnie nielegalne i nie można powiedzieć jednoznacznie, że sprzedawca łamie w ten sposób prawo. Mimo to nie jest tak, że towaru przecenionego nie można reklamować. Można, tak jak każdy inny z jednym tylko wyjątkiem. Jeśli towar ma wadę, z powodu której jest on przeceniony i klient został o tej wadzie poinformowany, to tylko wtedy towar nie podlega reklamacji. Jeśli zatem kupujemy bluzkę, która jest o połowę tańsza z powodu dziurki przy metce i sprzedawca mówi nam o tym, to nie mamy prawa jej reklamować. Jeśli natomiast kupimy bluzkę na wyprzedaży, a w domu okazuje się, że ma ona dziurkę, to możemy ją reklamować. Sprzedawca nie ma obowiązku zwrotu pieniędzy. Może także wymienić towar na inny. Ma jednak obowiązek przyjąć reklamację.

    Żeby lepiej zrozumieć, jakimi prawami reklamacje się rządzą, należy dokładnie zapoznać się z definicją gwarancji. Rozróżniamy gwarancję producenta, która jest opcjonalna i gwarancję sprzedawcy, która jest ustawowa, a zatem obowiązkowa, a którą nazywamy także rękojmią. To konsument decyduje, z której gwarancji chce korzystać w przypadku wykrycia wady produktu. Co bardzo istotne, sprzedawca nie ma prawa odesłać konsumenta do serwisu producenta, jeśli ten zwróci się do niego z reklamacją. To należy wiedzieć, ponieważ tego typu sytuacje bardzo często się zdarzają szczególnie w przypadku elektroniki, telefonów, sprzętów AGD kupowanych w małych, prywatnych sklepach.

    Wadą fizyczną określamy: niezgodność produktu z umową, niekompletność oraz brak właściwości, cech, które powinny być, a zostały określony w umowie lub w opisie produktu.

    Reklamuje się zatem wadę fizyczną danego produktu. I powinno się to robić jak najszybciej. Konsument może oczekiwać i ma do tego oczywiście prawo, że zakupiony produkt będzie pozbawiony wszelkich wad. Jeśli taka jednak jednak się znajdzie, może produkt reklamować. Tu kolejny raz ważny jest czas. Konsument może zgłaszać reklamację w ciągu dwóch lat od dnia zakupu. Od dnia znalezienie wady ma natomiast 12 miesięcy. Wiadomo jednak, że warto to zrobić jak najszybciej. W pierwszym roku trwania gwarancji zakłada się bowiem, że wada powstała z winy producenta. Jest zatem łatwiej domagać się zwrotu czy wymiany. W drugim roku natomiast to klient powinien postarać się jak najlepiej udowodnić, że wada nie powstała z jego winy.

    Sprzedawca ma 14 dni na odniesienie się do reklamacji. Warto wiedzieć, że brak odpowiedzi traktuję się jako uznanie reklamacji.

    Należy także wiedzieć, że takie uznanie nie musi oznaczać od razu zwrotu pieniędzy. Przyjęcie reklamacji to bowiem nie tylko odstąpienie od umowy i zwrot pieniędzy, ale również wymiana towaru lub naprawa. W przypadku pierwszej reklamacji to od sprzedawcy zależy, która drogę wybierze. W drugiej i następnej reklamacji jednego produktu natomiast konsument może zażądać zwrotu pieniędzy i sprzedawca nie może wówczas odmówić. Nie ma zatem prawa do negocjacji.

    Biorąc pod uwagę różne sytuacje, które często mają miejsce w sklepach należy widzieć, że:

    • do reklamacji niezbędny jest dowód zakupu, ale niekoniecznie musi to być paragon. Może to być choćby wyciąg z konta,

    • klient nie musi dostarczać produktu w oryginalnym opakowaniu,

    • pracownicy sklepu również mogą przyjmować reklamacje i zdania typu „Nie ma kierownika, proszę przyjść kiedy indziej” nie powinny mieć miejsca,

    • jeśli sprzedawca świadomie zatai jakiekolwiek wady produktu, to reklamować taki produkt można nawet po dwóch latach od dnia zakupu.

    Właściwie te same zasady dotyczą zakupów na odległość. Ważne, aby je znać, tym bardziej, że zakupy przez Internet są coraz bardziej powszechne, a wiele osób prezenty świąteczne kupuje właśnie w ten sposób.

    Ustawa z zeszłego roku bardzo wyraźnie jednak podkreśla, że sprzedawca ma obowiązek poinformowania konsumenta o jego prawie do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni.

    Konsument może domagać się zwrotu kosztów przesyłki z tym jednak, że sprzedawca może zapłacić tylko za najtańszą oferowana przez niego opcję. Koszt odesłania wysyłki ponosi natomiast konsument.

    Ustawa ta wyraźnie mówi jeszcze o jednym istotnym nie tylko w czasie świąt, ale również z okazji wszelkich wyprzedaży fakcie – cena towaru nie może zostać podwyższona przy kasie.

    Ogólnie cała ta ustawa jest warta uwagi. Jak wiadomo, nieznajomość prawa szkodzi. Bardzo często sprzedawcy wykorzystują niewiedzę konsumenta i zwyczajnie go oszukują. A ochronić przed tym da się w sumie bardzo łatwo.

    3 Responses to Co zrobić z nietrafionymi prezentami świątecznymi?

    • Dobrze, że pojawił się tu ten artykuł. Mój problem nie dotyczy nietrafionych prezentów, ale jest związany z reklamacją. Ok. 4 miesiące temu w znanym sportowym sklepie kupiłam buty do biegania. Miały obniżoną cenę, ponieważ były to ostatnie sztuki. Ostatnio w jednym, jak i drugim bucie zaczęły się rozklejać podeszwy. Czy mam prawo zgłosić to do sklepu w celu wymiany?

      • Masz prawo zgłosić je do reklamacji. Natomiast czy sklep/producent ją uzna to już zupełnie inna sprawa. Zawsze może uznać, że były w nieprawidłowy sposób użytkowane. Ale ja bym nie odpuszczał.

    • ja się teraz z nimi męczę, upycham po szafkach, pozdrawiam

    Statystyki
    Dzisiejsze odwiedziny: _