• Polecana książka
    • książka Żyj i bogać się (Wersja audio (Audio CD))
    • książka Finansowy Geniusz (Wersja audio (MP3))
    • książka Uwolnij swoje bogactwo (Wersja elektroniczna (PDF))
    • książka 3 kroki do wolności finansowej (Wersja audio (Audio CD))
  • Edukacja finansowa w Polsce

    Nie da się ukryć, że Polacy reprezentują raczej słaby poziom edukacji finansowej. Wynika on z wielu czynników, na pewno nie tylko z niechęci czy ignorancji. O przedsiębiorczości uczymy się w zasadzie dopiero w liceum, a i wtedy ten przedmiot traktowany jest zwykle po macoszemu. I z taka właśnie niska wiedzą o finansach osobistych wkraczamy w dorosły świat. Koniec końców i tak musimy sobie radzić sami. Edukacja finansowa, czy inaczej świadomość finansowa jest natomiast niezmiernie ważna.

    Ponieważ większość polskiego społeczeństwa nie przejawia niestety zbyt dużego poziomu edukacji finansowej, a w szczególności dotyczy to osób, które na co dzień nie mają z nimi kontaktu od tej strony bardziej formalnej, możemy zaobserwować wiele złych zachowań, które powodują kolejne problemy.

    Podstawowym problemem jest brak umiejętności racjonalnego gospodarowania swoimi finansami. Wiele osób nie potrafi planować długoterminowo, inwestować i oszczędzać w jak najbardziej korzystny sposób. Polacy są wciąż narodem konsumpcyjnym, czyli nastawionym na kupowanie produktów, a nie na oszczędzanie. Kupujemy bardzo dużo niepotrzebnych produktów, uważając, ze świadczy to o naszym statucie społecznym. Tymczasem drogie produkty nie mówią, że jesteśmy bogaci, tylko, że jesteśmy rozrzutni. O tym czy jesteśmy bogaci świadczy raczej to, jak gospodarujemy tym, co mamy i jak to inwestujemy. Oczywiście wiele osób może stwierdzić, że Polacy za mało zarabiają, aby inwestować czy oszczędzać. Prawda jest jednak taka, że rozsądny i przedsiębiorczy człowiek będzie mądrze dysponował nawet niewielką kwotą pieniędzy.

    Kolejnym problemem wynikającym z niskiego poziomu edukacji finansowej jest, że Polacy bardzo często, wręcz nagminnie nie czytają umów. A to właśnie prowadzi do bardzo poważnych problemów. Tak zupełnie prawdę mówiąc- słyszymy czasem historie osób poszkodowanych przez parabanki udzielające teoretycznie korzystnych pożyczek. Wiele osób bierze takie pożyczki, a w efekcie musi oddać dwukrotnie większą kwotę. Z jednej strony łatwo jest wówczas oskarżyć taki parabank, ale z drugiej strony- bądźmy szczerzy- czy ktoś tych klientów zmusił do wzięcia pożyczki na lichwiarskich zasadach? Ile osób zaniechałoby takiej decyzji, gdyby przeczytało umowę od A do Z? Zresztą nie tylko pożyczki pozabankowe są problemem, ale także te z komercyjnych instytucji, czyli banków. Tak naprawdę mało kto zna zasady udzielania kredytów, zasady ich kosztów i spłat. Wiele osób podpisuje po prostu umowę, nie do końca rozumiejąc jej zasady.

    Na skutek braku wiedzy na temat finansów łatwo wpaść w poważne problemy finansowe. Osoba średnio zamożna, niepotrafiąca gospodarować swoim majątkiem, łatwo się zadłuża, co często doprowadza ją jeszcze do pomniejszenia majątku i obniżenia standardu życia.

    Co zatem robić, aby poziom edukacji finansowej zwiększyć? Przede wszystkim- rozmawiać. Finanse nie powinny być w domach tematem tabu, o którym się z dziećmi nie rozmawia, a najlepiej to w ogóle z nikim się o tym nie mówi. O finansach trzeba rozmawiać, trzeba je poznawać i próbować zrozumieć.

    Pierwszym krokiem, jaki każdy powinien podjąć jest sporządzenie budżetu domowego, w którym warto zapisywać wszystkie wydatki i zarobki. Jeśli będziemy skrupulatnie prowadzić taki dziennik, łatwo zauważymy na co wydajemy ile pieniędzy i gdzie możemy znaleźć źródło oszczędności. Naprawdę warto poddać się chociaż takiej jednomiesięcznej dyscyplinie, aby zobaczyć na własne oczy, jak wygląda rozkład naszych wydatków.

    Warto także na własna rękę próbować poznać interesujące nas produkty finansowe. Zwykły Kowalski nie musi znać się na giełdzie i ekonomii, ale powinien znać teoretyczne podstawy działania lokat czy kredytów konsumpcyjnych. Dzięki temu będzie mniej narażony na złe decyzji mogące go wpędzić w problemy.

    Panuje w Polsce takie trochę nieracjonalne i dziwne przekonanie. Uważa się, że ludzie biedni nie potrzebują posiadać wiedzy o finansach, bo i tak nie maja czym dysponować. A przecież to właśnie takim osobom odpowiednia wiedza mogłaby pomóc z tej biedy wyjść.

    3 Responses to Edukacja finansowa w Polsce

    • Trzeba zaczynać od takich miejsc jak szkoła, moim zdaniem podstawówka się już nada. Nauczyciele nieudacznikami? Dobre sobie…

    • Tylko kto ma tę wiedzę przekazywać? Powinno się zaczynać w szkole, ale tam w większości nieudacznicy pracują za niskie pensje i sami zwykle są biedni – bo nikt ich też nie nauczył gospodarowania własnymi pieniędzmi.

      • Dlaczego nieudacznicy? Bo ich nikt nie nauczył? Bo chcą uczyć w szkole? Całe nasze społeczeństwo tego nie potrafi, łącznie z naszymi ekonomistami.

    Statystyki
    Dzisiejsze odwiedziny: _